ScamShield
Menu
Poradnik

Fałszywy SMS o mandacie — GITD, e-TOLL i link do opłaty

SMS o przekroczeniu prędkości albo nieopłaconym mandacie z linkiem do płatności? Sprawdź, jak rozpoznać podszycie pod GITD i e-TOLL i gdzie zweryfikować karę.

Fałszywy SMS o mandacie — GITD, e-TOLL i link do opłaty

Jak działa fałszywy SMS o mandacie

Oszuści wysyłają SMS, który wygląda jak pismo z urzędu: przekroczyłeś prędkość, sprawa została zaktualizowana, mandat jest nieopłacony, masz krótki termin. W wiadomości jest link. Strona prosi o opłacenie kary, a przy okazji o numer prawa jazdy, numer rejestracyjny albo dane karty.

To nie jest dopłata do paczki i nie jest mail z urzędu skarbowego. Przynęta jest inna — kara i stres — mechanizm podobny: nie wchodzisz na stronę z linku. Karę sprawdzasz w kanale, który otwierasz sam. Przesyłki: dopłata do paczki. Mail o JPK_VAT: fałszywe maile od KAS.

Wariant GITD — wiadomość dopisana do starego wątku

CERT Polska 19 października 2026 opisuje fałszywe SMS-y podszywające się pod Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Treść mówi o aktualizacji sprawy dotyczącej przekroczenia prędkości i zachęca, żeby sprawdzić szczegóły. Link prowadzi na stronę, która nakłania do jak najszybszego opłacenia rzekomego mandatu. Celem jest numer prawa jazdy oraz dane karty płatniczej.

Dodatkowy chwyt: oszuści nadpisują identyfikator nadawcy tak, że SMS może trafić do wcześniejszej korespondencji. Wiadomość wygląda wtedy jak ciąg dalszy prawdziwego wątku, a nie jak nowy, obcy numer. Ciągłość na ekranie telefonu nie potwierdza nadawcy.

Wariant e-TOLL i „nieopłacone wykroczenie”

Wcześniej CERT opisywał ten sam schemat pod innymi szyldami. We wrześniu 2026 SMS informował o wykroczeniu drogowym i pilnej opłacie, a link udawał serwis e-TOLL. Formularz prosił o dane karty i numer rejestracyjny. W czerwcu wiadomości miały fikcyjną sygnaturę, powoływały się na przepisy i groziły skierowaniem sprawy do sądu, czasem podszywając się pod spółkę zarządzającą autostradą A4. Najpierw numer rejestracyjny, potem karta. Terminy bywały krótkie — CERT podawał przykład 48 godzin — a treść sugerowała, że istnieją nagrania albo zdjęcia wykroczenia.

Nazwa instytucji się zmienia. Prośba o kartę na stronie otwartej z SMS-a zostaje. CERT przy tych falach prosił, by sprawdzać adres strony, nie ufać wiadomościom o płatności z presją albo groźbą kary i potwierdzać sprawę oficjalnym kanałem, nie linkiem.

Czerwone flagi fałszywego SMS-a o karze

Prawdziwość mandatu nie wynika z tego, jak bardzo wiadomość pasuje do Twojej jazdy. Decyduje kanał: skąd jest link i czy tę samą karę widać w aplikacji, którą otwierasz sam.

Nadawca, który wygląda znajomo

  • SMS wpięty w starszą konwersację nadal może być fałszywy. CERT opisuje nadpisanie identyfikatora nadawcy właśnie po to, żeby wiadomość wyglądała na kontynuację.
  • Link skrócony albo domena, która nie jest adresem urzędu. Logo na stronie nic nie rozstrzyga.
  • Prośba o numer prawa jazdy, rejestrację i dane karty na stronie otwartej z SMS-a. Tych danych nie wpisujesz z wiadomości.

Presja kary i krótki termin

„Aktualizacja sprawy”, „opłać dziś”, „inaczej sąd”. Krótki termin ma odciąć czas na sprawdzenie w aplikacji. CERT radzi nie ulegać ponagleniom i nie podawać numeru prawa jazdy ani danych karty na stronach z takich wiadomości.

Co zrobić po takim SMS-ie

Nie klikaj. Nie wpisuj numeru prawa jazdy, rejestracji ani karty. Samo otrzymanie SMS-a nie tworzy mandatu i nie wymaga blokady karty „na zapas”.

Jak sprawdzić, czy kara istnieje

  • Otwórz aplikację mObywatel samodzielnie — nie z linku w SMS-ie. Usługa Mandaty pokazuje dane zgodne z bazą Ministerstwa Finansów: mandaty do zapłacenia i już opłacone, w tym serię, numer i kwotę. Tak opisuje tę usługę Ministerstwo Cyfryzacji.
  • CERT przy czerwcowej fali tych SMS-ów wskazywał mObywatela jako miejsce weryfikacji powiadomienia o mandacie. Brak kary w aplikacji nie jest powodem, żeby zapłacić na stronie z wiadomości.
  • Jeśli chcesz dopytać instytucję, której nazwę podano w SMS-ie, znajdź jej stronę w wyszukiwarce i wejdź na adres, który wpisujesz sam.
  • Podejrzany SMS przekaż w niezmienionej formie na 8080. Stronę zgłoś na incydent.cert.pl albo w usłudze „Bezpiecznie w sieci” w mObywatelu.

Jeśli wpisałeś dane albo zapłaciłeś

Dane karty: zabezpiecz kartę w banku i sprawdź transakcje — co zrobić po ujawnieniu karty. Login do banku na stronie „opłaty” traktuj jak phishing bankowy: dane logowania i fałszywy e-mail od banku. Złóż zawiadomienie na Policji. Numer 112 — tylko gdy potrzebna jest natychmiastowa interwencja służb. Jeśli oszuści mogli poznać Twoje dane osobowe, zastrzeż numer PESEL — tak zaleca CBZC. Dalsze zgłoszenie: gdzie zgłosić oszustwo.

Nie wpłacaj kolejnej „opłaty za umorzenie” ani „kary za spóźnienie” osobom, które odzywają się po pierwszym SMS-ie. To często drugi etap tego samego wyłudzenia.

Ważne

ScamShield nie wystawia mandatów i nie jest powiązany z GITD ani z e-TOLL. Karę sprawdzasz w mObywatelu, który otwierasz sam.

Źródła

Materiały publiczne, z których korzystaliśmy przy tym poradniku.